Czy mogę sobie pozwolić na abstrakcję?
10 lipca 2026

Czy mogę sobie pozwolić na abstrakcję?

Malowanie abstrakcyjne nie każdemu trafia do serca

Czy mogę sobie pozwolić na abstrakcję?

Malowanie abstrakcyjne nie każdemu trafia do serca

Pamiętam jednego z wykładowców na mojej uczelni – artystę o nazwisku Uładzimir Klimuszka. Jego styl? Abstrakcyjne, geometryczne kształty. Tylko to – i ani kroku w inną stronę. Wtedy patrzyłam na te prace i zupełnie nie rozumiałam, o co chodzi. Dla kogo to jest? Po co? I dlaczego?

Teraz... podziwiam swoje „radosne”, minimalistyczne, naiwne obrazy. Szkoda tylko, że najwyraźniej głównie ja je podziwiam 😆

I nagle pojawia się pytanie: kim jestem, żeby pozwolić sobie na abstrakcję?

Nie mam znanych rodziców, nie mam zespołu PR-owców, nie zasłynęłam dziwnymi wybrykami, nie jestem bohaterką, nie siedziałam nawet w więzieniu, jak to czasem bywa wśród Białorusinów...

Co więcej – o zgrozo – odważyłam się przenieść do innego kraju, nie tego, w którym się urodziłam!

A jeśli to czyta moja przyszła ja...

Być może nadejdzie dzień, kiedy moja abstrakcja znajdzie swoich ludzi. Ponieważ na tej planecie, z milionami dusz, moi ludzie na pewno istnieją. Wiem to. Być może jeszcze się nie spotkaliśmy, być może przeglądają teraz coś innego... ale gdzieś tam są. A kiedy w końcu spojrzą na moje prace i poczują to samo, co ja czuję, kiedy maluję — będzie to tego warte.

Ale na dziś mam plan: chcę tchnąć trochę realizmu w swoje abstrakcje.

Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Komentarze

Brak komentarzy. Napisz pierwszy!

Używamy plików cookie: niezbędne do działania sklepu oraz — za zgodą — analityczne (pierwsza strona, bez sprzedaży danych). Pomaga to rozumieć wizyty, reklamy i problemy na stronie.